Czaprak Eskadron Cotton Brickred
Zdecydowanym plusem czapraków Eskadrona jest sztywność i to, że dobrze są uszyte, a co za tym idzie, dobrze się układają na grzbiecie. Rzepy są porządnie przyszyte, bardzo długie, więc pasują do założenia do przystuł przy każdym siodle, które mam. Lamówka przynajmniej do teraz się nie zniszczyła, ani zafarbowała.
Poczytałam trochę opinii (oczywiście wychodziło pół na pół pomiędzy zadowolonymi, a tymi nie) i nie tylko ja mam problem z blaknięciem i mechaceniem się. Co jednak jest dużym minusem, bo w kategoriach szmatoholizmu, to mój czaprak po roku znalazł się w kategorii „do ciurania”.
Podsumowując, zakup nie był moim ulubionym i bardzo żałuję, że się nie sprawdził, bo to jedna z najbardziej popularnych firm, a ja liczyłam chyba na cud z nieba. Tak w ogóle, zauważyłam, że jak ktoś nie lubi Eskadrona to troszku go tak jadą, że pewnie go nie stać itp., co jest śmieszne, bo cottony są jednymi z może nie najtańszych, ale na pewno z średniego przedziału cenowego czaprakami. Nie ważne.
Biały czaprak (na pewno recenzja jego kiedyś tu wleci) sprawdza się lepiej, ale:
a) mniej go używam (chyba raz na trening i jedne zawody + Hubertus)3
b) czy biały może wyblaknąć?
PS. Pierwsze zdjęcie to kolor z pierwszej jazdy, na ostatnim są użyte różne podkręcenia i filtry, więc nie wierzcie we wszystko, co widzicie.
Komentarze
Prześlij komentarz