Dzisiaj mam dla was nieco inny wpis, czyli TOP 5. Na liście mam tylko kilka z moich kantarów, aczkolwiek starałam się wybrać te najciekawsze, ale i najlepsze pozycje. Nie zawarłam tu żadnych halterów (mam tylko 2), nie będzie osobnego rankingu dla nich także, bo jednak taki typ kantara to rzecz gustu i ciężko go porównywać. 5. Jest to różowy kantar z Yorka (nie pamiętam modelu, chyba Harmony), który kosztował około 20 zł. Do tego dokupiłam uwiąz Softice z HKM. Kolor kantarka się nieco różnił od tego na zdjęciu, miałam nadzieje na bardziej stonowany ton, niż neonowy, ale mimo wszystko, ładnie się prezentuje. Jest to zwykła, najtańsza taśmowa wersja, jednak spełnia wszystkie warunki, koń się nie obtarł ani nic podobnego. Nawet się nie brudzi, pomimo jasnej barwy. Moja ocena to mocne 7/10. 4. Kolejny kantar jest z firmy noname, dostałam go na urodziny i nie było metki. Podejrzewam, że może to być również York, z podszyciem w kolorze kan...
Komentarze
Prześlij komentarz